Pokazywanie postów oznaczonych etykietą online. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą online. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 marca 2012

Marvelowa karcianka

Upper Deck, Marvel oraz Gazillion Entertainment odpowiedzialny za grę Super Hero Squad Online ogłosiły wypuszczenie nowej karcianki kolekcjonerskiej TCG - Super Hero Squad. Zasady i design kart będzie podobny do tego znanego z sieciowej wersji gry. Oznacza to, że dostaniemy karty zdobione kreskówkowymi postaciami o dziecięcych (może nastoletnich) rysach twarzy. Oto przykładowe karty:
Silver Surfer - napakowany srebrny bobas, prawdopodobnie spokrewniony z  The Thing

Wielkogłowy Spidey w dziwnej, jak zwykle, pozycji

Karcianka będzie składać się z trzystu kart, w których znajdziemy naszych ulubieńców: Spider-Mana, Iron Mana, Wolverine'a, Thora, Kapitana Amerykę, mutantów z X-Men i wielu innych. Rozgrywka ma być szybka, zasady proste, wszystko zaś zapowiada się dość dobrze. Grafikom, które mogą wydawać się nieco zabawne nie można jednak odmówić specyficznego uroku.

Fani, którzy rozważają kupno gry, już teraz, przed premierą, mają do wyboru 4 startowe talie, zbudowane wokół Spideya, Hulka, Logana i Iron Mana. W każdej z nich ma czaić się wyjątkowa, rzadka karta i kolekcjonerska moneta. Jeśli interesuje was zestaw dla dwóch graczy, powinna wam przypaść do gustu talia The Avengers vs. X-Men.

Super Hero Squad był najpierw marką zabawek, potem stał się MMO, a 24 kwietnia wchodzi na rynek karcianek. I tak, jest przeznaczony raczej do młodszych fanów Marvela. To dobrze czy źle? Moim zdaniem im większy rynek wśród młodych znajdzie Marvel w Polsce tym lepiej dla przyszłości komiksów o superbohaterach w naszym kraju. Dorosłych fanów jest chyba wciąż za mało, a to zmienić jest stosunkowo trudniej, niż uderzając do najmłodszych. Z drugiej strony, ciekawe, czy zrozumieją to wydawcy gier karcianych w Polsce - szczerze mówiąc - wątpię. Mam wątpliwości, czy gra w ogóle do nas trafi. A szkoda, bo trzeba wychowywać młodych fanów komiksu.

via Comic Book Resources

wtorek, 4 października 2011

Szachownica rulezuje - część 1

Indyjska Czaturanga - prawdopodobny
wspólny przodek szachów współczesnych,
xiangqi, shōgi, janggi i makruka. 
Od co najmniej VI wieku te 64 pola, na przemian czarne i białe (to akurat od końca XIII), oznaczone od 1 do 8 oraz od A do H zapewniały rozrywkę, naukę i inspirację niezliczonym osobom. Szachownica przybyła do Europy ok. X - XI wieku, oczywiście za sprawą Arabów i gry, którą, podobnie jak cyfry, prawdopodobnie przywieźli z Indii. I od razu zawładnęła umysłami. Pewnie pamiętacie ze szkoły Jana Kochanowskiego. A wiecie, że był zapalonym gamerem? Nawet napisał poemat o swojej ulubionej grze (nazywa się po prostu "Szachy"):


"Wojnę powiedzieć myśli serce moje,
Do której miecza nie trzeba ni zbroje,
Ani pancerzów, ani arkabuzów,
Ta walka czyście może być bez guzów.
K temu wyjeżdżać nie potrzeba w pole,
Wszystka się sprawa ogląda na stole:
Jako dwa króle przeciw siebie siędą,
A równym wojskiem potykać się będą.(...)"


W Polsce znajduje się wieś nazwana Szachy. A także kompleks jaskiń. Szachownica była też mocno eksploatowana w heraldyce, zarówno w naszym kraju, jak i w całej Europie. A widzieliście kiedyś znaczki na skrzydłach samolotów Sił Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej? Bez wątpienia szachy są grą wpływową. Wpływają także na dziedzinę, która jest tematem tego bloga: na gry. Graliście kiedyś w warcaby? To prawdopodobnie pierwsza z gier, poza szachami oczywiście, w którą można było zagrać na szachownicy. Choć warcaby polskie (stupolowe, międzynarodowe) rozgrywa się na warcabnicy o większej ilości pól, to wciąż najpopularniejszym wariantem tej gry jest ten, który można rozegrać na planszy szachowej. Dziś przedstawię wam kilka innych planszówek, do rozegrania których wystarczy wam szachownica i trochę pionków. 


Atomy (Atoms)
Tak może wyglądać plansza po
zakończeniu fazy układania.
Atomy powstały w 1981 roku dzięki Robertowi A. Krausowi. Do gry potrzebujesz 11 pionków - atomów (mogą być warcabowe, mogę być kamienie do go). Przeciętna rozgrywka zajmuje ok. pół godziny.
Zaczyna biały, stawiając swojego pionka gdziekolwiek na planszy. Następnie czarny i biały kładą na przemian, w taki sposób, żeby kładziony pionek dotykał (z boku lub na skos) tylko jednego innego pionka - obojętnie, jakiego koloru. Kiedy wszystkie pionki są na planszy, kończy się faza układania.
Ułożenie atomów mówi nam o ich wartościowości. Wartościowość danego atomu równa jest ilości atomów z którymi sąsiaduje (skosy liczą się). Rozpoczyna się faza ruchu. Gracze na przemian przesuwają swoje atomy  o jeden, na wolne pole w taki sposób, ażeby ich wartościowość nie zmieniła się.
Każdy atom, który nie dotyka żadnego atomu przeciwnika, jest atomem niestabilnym. Poczynając od ostatniego posunięcia w fazie układania (czarny kładzie swój ostatni atom) atomy niestabilne zdejmuje się z planszy po każdym ruchu (zostają "zbite"). Celem gry jest spowodowanie, że przeciwnik nie może wykonać już żadnego legalnego ruchu lub zbicie wszystkich atomów przeciwnika (co w istocie jest specyficznym spełnieniem pierwotnego celu gry - przeciwnik nie mogący wykonać żadnego ruchu, nie może wykonać legalnego;)). Robert A. Kraus przewidział dwa dodatkowe warianty gry: Izotopy, gdzie atomy mogą poruszać się o dowolną ilość pól, oraz Radioaktywne atomy, gdzie pion może zostać zdjęty z planszy ("popełnić samobójstwo"), jeśli oczywiście jest zdolny do legalnego ruchu.


Atomy na BoardGameGeek.


Bajt (Byte)
Rozkład pionków na planszy.
Bajt to gra wymyślona przez Marka Steere'a w 2005 roku. Jest wariacją na temat warcab, a polega na układaniu stosów. Dlatego do gry przydadzą się pionki z warcab właśnie, z nie uda się wykorzystać bierek szachowych ani kamieni do go. Przewidywana długość rozgrywki to ~20 minut. Pionki należy ustawić jak na rysunku po prawej. Białe zaczynają i nie można opuszczać kolejki, choćby nie wiem, co.
Stosy w bajcie mogą mieć od jednego do ośmiu pionków i mogą być stworzone dowolnie - zarówno jeśli chodzi o kolor, jak i kolejność. Kiedy stos osiąga wysokość ośmiu pionków, jest usuwany z planszy, a gracz, którego kolor znalazł się na wierzchu, kładzie najwyższego pionka obok planszy na znak zwycięstwa w stosie. W grze uformują się 3 stosy, a zwycięzcą zostaje osoba, która wygra większość stosów.
Przykładowa rozgrywka z
BoardGameGeek.
W grze używa się jedynie ciemnych pól, a każdy stos, niezależnie od wysokości może być przesuwany przez gracza, który włada spodnim pionkiem o jedno pole na skos. Jednak ruch musi odbywać się w stronę innego najbliższego stosu. Jeśli ilość ruchów w stronę kilku stosów jest identyczna, gracz sam wybiera, do którego z nich się zbliżyć. Ale w jaki sposób tworzy się stosy? To prosta sprawa: jeśli w stosie, który sąsiaduje z innym stosem, masz pionka, możesz przenieść wszystkie pionki od niego w górę (jeśli twój pionek był na spodzie 3-pionkowego stosu, przesuwasz wszystkie 3, jeśli był 2 od spodu, spodni zostaje, a przesuwasz 2 i 3). Z jednym tylko zastrzeżeniem: kiedy przesuwasz pionek, może on znaleźć się tylko wyżej niż był. Pod żadnym pozorem nie można także stworzyć 9-pionkowego lub wyższego stosu. Pamiętaj o tym, że stosy muszą się zbliżać! Jeśli sąsiadują, żaden z nich nie może ruszyć się inaczej, niż próbując się połączyć. Pełne zasady gry dostępne są na Super Duper Games, gdzie można także zagrać w Bajta.


Bajt na BoardGameGeek.

Gounki
Początkowy układ pionków.
Gounki to gra wymyślona w 1997 roku przez Christopha Malavasi'ego. Rozgrywka trwa ok. 15-20 minut. Jak widać na załączonym obrazku do gry potrzeba okrągłych i kwadratowych pionków w dwóch kolorach. Ustawiamy je w dwóch rzędach na przemian, w dolnym lewym rogu kładąc kwadratowy. Celem gry jest postawienie pionka poza planszą ze strony przeciwnej od tej, z której zaczynacie. Okrągłe pionki poruszają się skośnie (jak w warcabach), a kwadratowe do przodu i na boki. Pionki nie mogą się cofać, mogą za to wskakiwać na siebie nawzajem (taka "wieżyczka" może mieć wysokość maksymalnie 3 pionków).
Graficzne przedstawienie
 możliwości ruchu.
Cała zabawa polega na tym, że kiedy postawimy pionki na siebie ich ruchy się sumują. 3 kwadratowe pionki będą mogły iść o 3 pola do przodu lub w bok, 2 okrągłe nie o 1, lecz o 2 pola na skos, a 2 kwadratowe i 1 okrągły o jedno pole na skos lub o 2 na boki i do przodu. Pionki przeciwnika można zbijać, ale nie można ich przeskakiwać. Pełne zasady gry dostępne są tutaj, a gdybyście chcieli spróbować, gounki dostępne jest online na BoardSpace. No to do dzieła, poprowadź swoje pionki za planszę :).


Gounki na BoardGameGeek.


Tak oto przedstawiają się ciekawsze moim zdaniem z gier opartych na planszy 8x8 (przynajmniej z tych o jakimś typie wolnej licencji). Link do grania w Atomy niestety przestał być aktualny i nie udało mi się odnaleźć innej wersji, ale zarówno w Bajta, jak i Gounki można grać on-line. Co prawda AI Byte na Super Duper Games jest bardzo słabe (wygrałem dość łatwo za pierwszym razem), to bot w Gounki radzi sobie całkiem nieźle. Jednak gra z komputerem to oczywiście nic specjalnego. Istotą gier planszowych jest starcie z żywym człowiekiem, do czego świetnie nadają się wszystkie wyżej opisane gry.